Trudne sprawy

Wolę nie myśleć jak duży rachunek za telefon przyjdzie mi w tym miesiącu. Niby mam bardzo dobry abonament, który zawiera wiele darmowych minut, jednak jestem przekonana, że te minuty już dawno poszły w eter, a obecnie nabijam swoje konto dodatkowymi złotówkami. Nie będę jednak narzekała, bo nie ma takich pieniędzy, których nie wydałabym na rozmowy z moją przyjaciółką Aśką, która obecnie potrzebuje mojego wielkiego wsparcia.

Tydzień temu okazało się, że mąż Aśki, specjalista ds. kadrowych Gdańsk, poznał w swojej pracy jakąś miłą panią, dla której postanowił zakończyć dziesięcioletnie małżeństwo. Sami rozumiecie, że sytuacja jest dość drastyczna i trudna, dlatego muszę cały czas trwać w pogotowiu. Od tygodnia, dzień w dzień, każdego wieczoru rozmawiam z Asią przez telefon, pocieszam ją i pozwalam się wygadać. Nawet jeśli milczymy przez minutę lub dwie, to Asia przynajmniej wie, że jestem po drugiej stronie linii telefonicznej i wspieram ją swym cichym zrozumieniem.

Nie wiem jak ten idiota Marcin mógł postąpić wobec Asi tak paskudnie! Przecież zawsze stanowili idealną parę, a Marcin wydawał się być szaleńczo zakochany w swojej żonie. Jeszcze miesiąc temu, podczas krótkiego wypadu w góry Marcin i Asia jak zwykle stanowili parę zakochańców, którzy nie potrafili się od siebie odkleić. Trudno mi uwierzyć, że już wtedy Marcin miał inną kobietę, a mimo to nadal był dla Asi idealnym mężem. Co to się porobiło na tym świecie?

Dodaj komentarz