Nieplanowane wolne

Dzisiejszy dzień w pracy, który zapowiadał się wyjątkowo parszywie okazał się być jednym z lepszych w ciągu ostatniego miesiąca. Wszystko dlatego, że mniej więcej o godzinie 9.00 rano nagle padło zasilanie w całym biurze. Szybka kontrola wykazała, że w związku z jakimiś naprawami prowadzonymi nieopodal firmy przez pół dnia nie będzie prądu. Nasze biuro nie posiada zapasowego generatora prądu, dlatego wszyscy pracownicy zostali przymusowo wysłani do domu. Bez komputerów, telefonów i światła efektywność pracy byłaby znikoma, a pracownicy zanudzili się na śmierć. Ja, specjalista ds. kadrowych Rybnik, w swojej pracy non stop korzystam z komputera, dlatego jego brak oznacza dla mnie koniec pracy.

Teraz siedzę w autobusie komunikacji miejskiej i wykorzystuję czas podróży od pracy do domu na napisanie tego właśnie postu. Nierzadko zdarzają się takie dni, jak dziś, dlatego postanowiłem wykorzystać okazję i napisać, że praca w kadrach potrafi być od czasu do czasu zaskakująca, nawet jeśli to zaskoczenie jest wynikiem działania osób i czynników trzecich. Cieszę się, że jadę już do domu, jednak jednocześnie wiem, że dzisiejsze nieróbstwo przyjdzie mi odpracować w postaci godzin dodatkowych. A co tam, grunt, że teraz nie muszę pracować. Jak wrócę do domu, to pierwsze co zrobię, to położę się spać. Jestem okropnie zmęczony i marzę o krótkiej drzemce.

Dodaj komentarz