Pomoc rodzinie

Grażyna, żona mojego brata przez długi czas pozostawała bez pracy, co spędzało sen z powiek całej naszej rodzinie. Bartek nie raz dzwonił do mnie wieczorami i żalił się, że jego żona, mimo ukończenia dobrego kierunku studiów i kilku lat doświadczenia w zawodzie nie może znaleźć zatrudnienia na terenie Elbląga. Rozumiałem Bartka, jednak jego ciągłe telefony i narzekania powoli przyprawiały mnie o mdłości i lekkie zniecierpliwienie. Chcąc jak najszybciej uwolnić się od narzekań brata, postanowiłem podjąć jakieś zdecydowane akcje, nawet jeśli miały być trudne do realizacji. Wszystko dla zdrowia psychicznego i odrobiny spokoju.

33Dla Bartka, dla jego żony i w znacznej mierze dla siebie odnowiłem znajomość z koleżanką ze studiów, która obecnie jest zatrudniona jako specjalistka ds. kadrowych Elbląg. Skoro Małgosia pracuje w kadrach to musi wiedzieć czego wymagają pracodawcy. Może akurat w jej firmie potrzeba kogoś po filologii angielskiej – pytając nic nie tracę.

Małgosia była bardzo zdziwiona moim telefonem, jednak po wytłumaczeniu jej swojej sprawy od razu zdecydowała się mi pomóc. Zaprosiła Grażynę na rozmowę do siebie do biura, po której miała powiedzieć coś więcej na temat jej szans na zdobycie pracy.

Na rozmowę Grażyna wybiera się jutro i nawet jeśli nic z tego nie wyjdzie, to przynajmniej mam świadomość, że się zaangażowałem i próbowałem pomóc bratu i jego żonie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *