Ukojenie nerwów

Świetnym sposobem na odstresowanie się i ukojenie nerwów jest wypicie dobrej, dobrze osłodzonej herbaty. Nic tak bardzo nie koi mi nerwów, jak mój gorący, ulubiony napój. Wystarczy 15 minut spokoju, kilkadziesiąt spokojnych siorbnięć herbaty i już czuję się o niebo spokojniejsza niż przed kwadransem.

q88Jeśli któryś z moich współpracowników widzi, że gotuję się w środku z nerwów, często sam zaparza mi herbatę i przynosi do biurka. Uwielbiam to, że moi koledzy z pracy wiedzą co najlepiej na mnie działa i jak z tym sobie poradzić. Na szczęście nie często wpadam w furię, może też dlatego, że herbatę piję prewencyjnie kilka razy w ciągu dnia, specjalista ds. kadrowych Stalowa Wola.

Wiem, że mój sposób na radzenie sobie ze stresem jest dość oryginalny. Ludzie zazwyczaj po prostu wyładowują się na innych, przeczekują zdenerwowanie lub idą na siłownię, by wyżyć się na bieżni, rowerku lub innym sprzęcie.

Jedna z moich koleżanek w chwilach ogromnego zdenerwowania po prostu płacze. Wybucha wielkim, niepohamowanym szlochem, ryczy z pół godziny i po tym czasie z powrotem jest spokojna. Analizując wszystkie sposoby radzenia sobie ze stresem swój lubię najbardziej. Jest łatwo dostępny, nie niszczy mi makijażu i nie wymaga spocenia się w trakcie ćwiczeń. Nie cierpią też przy tym moi koledzy.

Wymiana prezentów

w88

Po Świętach Bożego Narodzenia zawsze przychodzi ten czas, w którym należy poważnie zastanowić się nad tym czy wszystkie świąteczne prezenty przypadły nam do gustu i czy na pewno nie można by któregoś wymienić w sklepie. Ja każdego roku mam te same problemy i rozterki, choć zazwyczaj kończą się one próbami wymiany towarów na inne. Z rodziną już jakiś czas temu umówiliśmy się, że do każdego prezentu załączamy paragony – niby odbiera to trochę magii prezentom, ale jest bardzo ekonomiczne. Praktycznie każdego roku któryś z otrzymanych prezentów idę wymienić do sklepu, bo zawsze zdarzy się ktoś, kto zupełnie nie wstrzeli się w podarek dla mnie. W tym roku chyba zdecyduję się oddać zestaw filiżanek do herbaty, który nie dość, że bardzo mi się nie podoba, to jeszcze zupełnie mi się nie przyda. Podobnych zestawów mam już dwa komplety i niestety ani jednego nie używam.

Inną opcją zamiast oddawania prezentu do sklepu jest zatrzymanie go i zostawienie dla kogoś innego. Za jakiś czas imieniny ma moja dobra przyjaciółka z pracy, która podobnie jak ja pracuje jako specjalistka ds. kadrowych Lubin. Henia zawsze lubiła się we wszelkiego rodzaju porcelanie, dlatego zestaw filiżanek może ją ucieszyć. Jeszcze zastanowię się co zrobić, na zwrot porcelany mam jeszcze pół miesiąca.

Ciekawe czy prezenty zrobione przeze mnie spodobały się wszystkim obdarowanym i czy nikt nic nie wymienił. Mam nadzieję, że w tym roku utrafiłam z podarkami.

Potrzebna pomoc

w88Nie wiem dlaczego, ale w naszej dość dużej firmie dział kadr jest wyjątkowo niewielki i najwyraźniej cierpi z powodu braku pracowników i nadmiaru obowiązków. Kiedykolwiek bym nie poszła do kadr w jakiejkolwiek sprawie, tak panie pracujące w dziale zawsze są zarobione po uszy i nie mają czasu nawet prze chwilę poplotkować na temat najświeższych firmowych wieści. Kadrowe zdecydowanie pracują najwięcej z nas wszystkich, specjalista ds. kadrowych Leszno.

Nie rozumiem dlaczego właściciel firmy ociąga się z zatrudnieniem jakiejś asystentki lub asystenta do działu kadr. Dodatkowe ręce to pracy w tej komórce byłyby na wagę złota i znacznie usprawniłyby tempo realizacji poszczególnych zadań. Ja widzę cienie pod oczami kadrowych i strasznie współczuję im warunków, w jakich muszą pracować.

Do nas do działu dołączył niedawno asystent, który bardzo pomaga nam w wykonywaniu obowiązków. Cieszę się, że Łukasz jest w naszym zespole, choć tak naprawdę obeszlibyśmy się bez jego pomocy. O wiele więcej dobrego chłopak mógłby zdziałać w dziale kadr, a nie u nas, jednak to od prezesa zależy decyzja kogo i na jakie stanowisko zatrudnia.

Zarządzanie w kadrach

Zarządzanie kadrami jest to zbiór działań dotyczących ludzi, które zmierzają do realizowania celów organizacji i równocześnie do zaspokajania potrzeb i do rozwoju pracowników, specjalista ds. kadrowych Zgierz.

88Celem zarządzania kadrami jest doprowadzenie do tego, aby przedsiębiorstwo osiągnęło sukces, dzięki zaangażowaniu się i pracy zatrudnionych w niej pracowników. Inaczej mówiąc, to działania związane z działalnością organizacji (pozyskiwaniem pracowników, ich rozlokowaniem, motywowaniem), które mają kluczowe znaczenie dla przetrwania organizacji i rozwoju. Odpowiednie działania dotyczące zatrudniania i zatrudnionych w organizacji pracowników powodują rozwój ich kreatywności i zaangażowania się, co sprzyja uzyskaniu wyższej efektywności organizacji.

Właściwa kadra pracownicza jest podstawowym czynnikiem kształtującym organizację. Kadra pracownicza stwarza unikatowy i wręcz niemożliwy do skopiowania zakres cech przedsiębiorstwa.

Zarządzanie kadrami obejmuje:

  • analizę zasobów ludzkich – są to działania związane z badaniem oraz oceną sytuacji kadrowej w przedsiębiorstwie, które opierają się na sytuacji wewnętrznej oraz zewnętrznej firmy w celu dostarczenia kierownictwu przydatnych informacji pomocnych w podejmowaniu decyzji;
  • planowanie kadr – to działania polegające na ustaleniu struktury zatrudnienia pod względem ilościowym i jakościowym poprzez utworzenie planów strategicznych i operacyjnych;
  • dobór i adaptacja pracowników – to pozyskiwanie pracowników oraz przystosowywanie ich do warunków pracy;
  • kierowanie pracą – to działania kierowników polegające między innymi na planowaniu i organizowaniu pracy, przydzielaniu zadań oraz kontroli pracowników;
  • ocenienie – to okresowe oraz bieżące oceny pracowników i kierowników działów, wykorzystywane następnie w analizie i wyznaczaniu potrzeb szkoleniowych, motywowania czy też dotyczące zwolnień;
  • motywowanie – polega na ustalaniu odpowiednich struktur wynagrodzeń i pozapłacowych środków motywowania zatrudnionych pracowników;
  • rozwój – to działania umożliwiające pracownikom i kierownikom poszerzanie wiedzy i kwalifikacji poprzez szkolenia i inne zaprojektowane sposoby rozwoju;
  • kształtowanie warunków pracy i stosunek pracy;
  • controlling personalny – to działania związane z koordynacją i kontrolą realizacji planów, które umożliwiają odpowiedni czas reakcji na niepoprawne sytuacje zachodzące w kadrach.

Smutek nad smutkami

Jak mi smutno, gdy prawie wszyscy koledzy z działu kadr rozmawiają o swoich planach urlopowych lub właśnie przebytych dwutygodniowych urlopach wypoczynkowych, a ja wiem, że mój urlop przebiegnie mi pod znakiem wielkiego remontu, którego już teraz się obawiam, specjalista ds. kadrowych Tczew. W tym roku z mężem postanowiliśmy, że pieniądze, które wydalibyśmy na wyjazd zagraniczny przeznaczymy na bardziej szczytny cel, czyli wyremontujemy łazienkę i toaletę.

a88Na remont zbieraliśmy od początku roku, bo niestety, ale taka inwestycja bardzo dużo kosztuje. Same płytki do tych dwóch pomieszczeń wyniosą nas z dziesięć tysięcy złotych, a co tu mówić o wannie, muszli klozetowej czy robociźnie.

Mam nadzieję, że specmajstry, których mój mąż najął do pracy będą prawdziwymi fachowcami w dziedzinie remontów, bo nie wyobrażam sobie, by remont miał zająć dłużej, niż dwa tygodnie. Co więcej, chciałabym, żeby z wszelkimi pracami uwinięto się w przeciągu 10 dni, tak abym ostatnie 4 miała czas na wielkie sprzątanie po ogromnym remoncie.

Moje koleżanki z pracy opowiadają o tym jak to wypoczną nad morzem, w górach lub za granicą, a ja mogę tylko milczeć. W tym roku spędzam typowy urlop prawdziwego Polaka – urlop remontowy. Oby w następnym roku nieco bardziej mi się  poszczęściło!

Zły czas na urlop

s88Zaczynam żałować, że w tym roku wyjątkowo zdecydowaliśmy się mężem zaplanować swój urlop na początek czerwca. Przed urlopem ta decyzja wydawała mi się najlepszą z możliwych. Dzięki takiemu terminowi udało nam się znaleźć bardzo tanie wczasy za granicą, za które w lipcu i sierpniu musielibyśmy zapłacić o wiele więcej. Teraz, w połowie wakacji już nie jestem taka przekonana, czy decyzja ta była dobra. Teraz żałuję strasznie, bo podczas gdy moje inne koleżanki z kadr idą na urlop i dzielą się swoimi wrażeniami z wypoczynku ja muszę pracować i wypoczywać mogę jedynie w weekendy. A w weekend jak to w weekend zawsze jest dużo pracy, więc wypoczynek zepchnięty zostaje na drugi tor. Gdy ma się własny dom weekend wykorzystuje się na zadbanie o jego kondycję. A to trzeba skosić trawnik, a to opielić grządki, a to wysprzątać wszystkie pomieszczenia od podłóg aż po sufity.

Lubię swoją pracę specjalistki ds. kadrowych Suwałki, bo przez 30 lat pracy w kadrach zdążyłam się już do niej przyzwyczaić. W pracy są gorsze i lepsze dni, jednak nigdy tych gorszych nie było tak dużo, jak w ciągu tego lata. Wszystko przez źle zaplanowany urlop. Jeśli doczekam do następnego lata to na pewno nie popełnię błędu z tego roku i nie wezmę urlopu przed wszystkimi. Po wszystkich – to możliwe, ale przed na pewno nie. Znam wiele osób, które na wakacje wyjeżdżają we wrześniu i są bardzo zadowolone. Gdy człowiek na wakacje wyjeżdża do ciepłych krajów wrzesień jest równie dobry, co inne miesiące, a nawet lepszy, bo temperatury nie są takie przytłaczające.

Guz na czole

Dzisiaj od rana wszyscy moim współpracownicy patrzą się na mnie z lekkim rozbawieniem i zdziwieniem i wcale im się nie dziwię, bo sama miałabym uśmiech na ustach gdybym zobaczyła, że koleżanka z pracy ma wielkiego fioletowego guza na czole. Na pewno wyglądam przekomicznie, i do tego przekomicznie się czuję.

38Próbowałam przykryć zasinienie odpowiednią ilością korektora i podkładu, jednak na nic się to nie zdało. I tak wyglądam paskudnie, a tona tapety tego nie zmieni. Możecie zapytać skąd szanowana pani specjalistka ds. kadrowych Bielsko-Biała posiada śliwę na czole, a ja Wam z przyjemnością odpowiem na to pytanie. Otóż wszystko przez mojego kota, który jest najpaskudniejszym, najbardziej upartym i jednocześnie najukochańszym sierściuchem na świecie. Z Romanem (bo tak ma na imię mój kocur) żyjemy już razem od ponad dwóch lat, a nasza relacja zawsze była nieco trudna. Ja jestem uparta, on też, dlatego nieustannie toczymy ze sobą walki. Tak było wczoraj popołudniu, gdy Roman nie chciał dać mi spokojnie zjeść obiadu, tylko co chwila pakował się na stół i próbował zjadać makaron z serem. Żeby jakoś go odciągnąć od mojego talerza postanowiłam nasypać mu dodatkową porcję karmy. Gdy szłam do jego miski z karmą, Roman nieopatrznie zaplątał mi się pod nogami, potknęłam się i uderzyłam czołem w szafkę kuchenną. Bolało bardzo, a guz zaczął rosnąć mi na czole w tempie ekspresowym. To wszystko przez Romana – przecież wiadomo, że faceci (nawet koty) są przyczyną wszystkich damskich trosk.

Na szkoleniu

W zeszłym tygodniu uczestniczyłem w szkoleniu kadrowo-płacowym zorganizowanym dla wszystkich pracowników działów kadr naszej firmy. Szkolenie to trwało trzy dni i miało miejsce w Poznaniu, dlatego przez trzy dni byłem poza swoim bytomskim biurem. Zawsze lubiłem wyjazdy służbowe, które na krótki czas pozwalały się oderwać od swoich zwykłych obowiązków i poczuć jak jakiś prezes, a nie zwykły specjalista ds. kadrowych Bytom. W końcu w podróże służbowe jeżdżą głównie prezesi, przynajmniej tak mi się wydaje.

37Szkolenie trwało trzy dni, po osiem godzin dziennie, dlatego po zakończeniu zajęć na dany dzień miałem sporo czasu na wypoczynek, relaks i zwiedzanie Poznania. Nigdy wcześniej nie miałem przyjemności dotrzeć do tego pięknego miasta i nareszcie cieszę się, że je zobaczyłem. Poznań bardzo mi się podoba – to miasto ma swój klimat, a starówka jest po prostu przepiękna. To właśnie w jej okolicach spędzałem najwięcej czasu, przesiadując w pubach i restauracjach.

Na szkolenie pojechałem jako jedyny przedstawiciel naszego oddziału, jednak na miejscu poznałem kilka innych osób, z którymi trzymałem się do końca wyjazdu. To właśnie z tymi osobami spędzałem popołudnia i wieczory. Co ciekawe, wszyscy byli spoza Poznania i mieszkali w odległych zakątkach Polski. Ja pracuję w Bytomiu, kolega Jarek w Szczecinie, Daria w Łodzi, a Sandra w Białymstoku.

Praca i obowiązki

Jako specjalista ds. kadrowych Ruda Śląska zajmuję się nie tylko rekrutacją nowych pracowników, ale również organizacją szkoleń zawodowych, jakie odbywają w ramach podejmowania nowej pracy. Wydaje mi się, że to drugie zajęcie lubię o wiele bardziej, bo pozwala mi zrealizować swoje dziecięce marzenia o zostaniu nauczycielem. W końcu, prowadząc kursy i szkolenia, jestem wykładowcą, instruktorem, a więc i nauczycielem wszystkich szkolonych.

36Obecnie prowadzę szkolenie dla nowych specjalistów ds. sprzedaży, jakich moja firma zatrudniła. Specjalistów tych jest jedynie dwóch, jednak ja i tak muszę wykonywać swoje obowiązki w 100%. Moim zadaniem jest przekazanie im niezbędnej do pracy wiedzy i nawet jeśli oni nie mają ochoty słuchać moich wywodów, to ja i tak muszę im wszystko powiedzieć, przekazać i zaznaczyć. Na tym opiera się moja praca, a ja chcę swoje obowiązki wykonywać jak najlepiej.

Szkolenie zajmuje aż cztery dni po osiem godzin dziennie, dlatego przez ten czas resztę moich obowiązków przejmują inni pracownicy działu kadr. Chcąc, by efektywność pracy była wysoka, musimy współpracować i działać na naszą wspólną korzyść.

Ktoś mnie ostatnio zapytał czy nie myślę o zmianie pracy. Nie, na razie nie przyszło mi to do głowy, choć nie wykluczam, że w przypadku braku perspektyw awansu pomyślę o zmianie pracodawcy. Póki co staram się jednak o tym nie myśleć.

Po urlopie macierzyńskim

Dzisiejszy dzień jest moim pierwszym dniem  pracującym po blisko rocznym urlopie macierzyńskim. Przez prawie rok przebywałam w domu z moją maleńką córeczką i przez rok tęskniłam do pracy zawodowej. Macierzyństwo jest cudownym okresem, jednak po tak długim odpoczynku od pracy człowiekowi chce się wrócić do aktywności zawodowej i przypomnieć sobie jak to było, gdy miało się jeszcze mnóstwo wolnego czasu, a rozwój zawodowy stał na pierwszym miejscu.

35Bardzo obawiałam się powrotu, bo nie wiedziałam jak to będzie i czy uda mi się od razu przyzwyczaić do pracy. W końcu przez rok nie pracowałam zawodowo i na pewno co nieco zapomniałam. Przez rok zastępowała mnie jakaś dziewczyna zatrudniona na zastępstwo, która wypełniała wszystkie obowiązki specjalisty ds. kadrowych (specjalista ds. kadrowych Łódź). Trochę bałam się, że moja zastępczyni okaże się lepsza ode mnie, dlatego pracodawca zdecyduje się ją zostawić na moim stanowisku, jednak tak się na szczęście nie stało.

Dzisiejszy dzień był przepełniony miłymi spotkaniami i ciepłymi słowami słyszanymi z ust współpracowników. Wszyscy gratulowali mi zdrowej córki i wszyscy twierdzili, że stęsknili się za moją obecnością w biurze. Ich słowa były niczym miód na moje serce, bo nie liczyłam na tak ciepłe powitanie. Cały dzień minął mi bardzo szybko i choć cieszę się, że wróciłam do pracy, to i tak z wielką radością wróciłam do domu i wzięłam córkę w ramiona. Stęskniłam się za nią bardzo, bardzo mocno!