Nic się nie robi

Kadry to u nas w firmie nic innego jak jedna wielka kawiarenka, w której spotykają się ludzie i rozmawiają na wszystkie możliwe tematy. Panie kadrowe i inni specjaliści ds. kadrowych w naszym przedsiębiorstwie nie mają chyba nic do roboty, bo kiedy do nich nie zajrzę tak zawsze zapraszają mnie na kawę i zagadują – byle tylko nie musieć udawać, że pracują, specjalista ds. kadrowych Ełk.

z88Jestem przekonany, że w firmie prywatnej takie nieróbstwo by nie przeszło, jednak w przedsiębiorstwie państwowym wszystko jest możliwe. Każdy, kto kiedykolwiek pracował w jakimś urzędzie wie czym pachnie praca w tego typu instytucji. Oczywiście, są osoby, które wykonują ogrom pracy, jednak są też działy, w których pracy jest niewiele, a pracowników multum. Takim właśnie działem jest u nas dział kadr.

Gdy tak patrzę na bananowe życie kadrowych żałuję, że nie postarałem się wcześniej o przeniesienie do tego działu. Teraz nie musiałbym przyjmować niezadowolonych petentów i walczyć z ogromem dokumentacji. Nie mam szans na zmianę swojego zawodowego losu, dlatego muszę przestać „gdybać” i wrócić do pracy. Zbyt długie siedzenie przed komputerem nie służy dobrze mojej pracy.

Ukojenie nerwów

Świetnym sposobem na odstresowanie się i ukojenie nerwów jest wypicie dobrej, dobrze osłodzonej herbaty. Nic tak bardzo nie koi mi nerwów, jak mój gorący, ulubiony napój. Wystarczy 15 minut spokoju, kilkadziesiąt spokojnych siorbnięć herbaty i już czuję się o niebo spokojniejsza niż przed kwadransem.

q88Jeśli któryś z moich współpracowników widzi, że gotuję się w środku z nerwów, często sam zaparza mi herbatę i przynosi do biurka. Uwielbiam to, że moi koledzy z pracy wiedzą co najlepiej na mnie działa i jak z tym sobie poradzić. Na szczęście nie często wpadam w furię, może też dlatego, że herbatę piję prewencyjnie kilka razy w ciągu dnia, specjalista ds. kadrowych Stalowa Wola.

Wiem, że mój sposób na radzenie sobie ze stresem jest dość oryginalny. Ludzie zazwyczaj po prostu wyładowują się na innych, przeczekują zdenerwowanie lub idą na siłownię, by wyżyć się na bieżni, rowerku lub innym sprzęcie.

Jedna z moich koleżanek w chwilach ogromnego zdenerwowania po prostu płacze. Wybucha wielkim, niepohamowanym szlochem, ryczy z pół godziny i po tym czasie z powrotem jest spokojna. Analizując wszystkie sposoby radzenia sobie ze stresem swój lubię najbardziej. Jest łatwo dostępny, nie niszczy mi makijażu i nie wymaga spocenia się w trakcie ćwiczeń. Nie cierpią też przy tym moi koledzy.

Wymiana prezentów

w88

Po Świętach Bożego Narodzenia zawsze przychodzi ten czas, w którym należy poważnie zastanowić się nad tym czy wszystkie świąteczne prezenty przypadły nam do gustu i czy na pewno nie można by któregoś wymienić w sklepie. Ja każdego roku mam te same problemy i rozterki, choć zazwyczaj kończą się one próbami wymiany towarów na inne. Z rodziną już jakiś czas temu umówiliśmy się, że do każdego prezentu załączamy paragony – niby odbiera to trochę magii prezentom, ale jest bardzo ekonomiczne. Praktycznie każdego roku któryś z otrzymanych prezentów idę wymienić do sklepu, bo zawsze zdarzy się ktoś, kto zupełnie nie wstrzeli się w podarek dla mnie. W tym roku chyba zdecyduję się oddać zestaw filiżanek do herbaty, który nie dość, że bardzo mi się nie podoba, to jeszcze zupełnie mi się nie przyda. Podobnych zestawów mam już dwa komplety i niestety ani jednego nie używam.

Inną opcją zamiast oddawania prezentu do sklepu jest zatrzymanie go i zostawienie dla kogoś innego. Za jakiś czas imieniny ma moja dobra przyjaciółka z pracy, która podobnie jak ja pracuje jako specjalistka ds. kadrowych Lubin. Henia zawsze lubiła się we wszelkiego rodzaju porcelanie, dlatego zestaw filiżanek może ją ucieszyć. Jeszcze zastanowię się co zrobić, na zwrot porcelany mam jeszcze pół miesiąca.

Ciekawe czy prezenty zrobione przeze mnie spodobały się wszystkim obdarowanym i czy nikt nic nie wymienił. Mam nadzieję, że w tym roku utrafiłam z podarkami.