Ukojenie nerwów

Świetnym sposobem na odstresowanie się i ukojenie nerwów jest wypicie dobrej, dobrze osłodzonej herbaty. Nic tak bardzo nie koi mi nerwów, jak mój gorący, ulubiony napój. Wystarczy 15 minut spokoju, kilkadziesiąt spokojnych siorbnięć herbaty i już czuję się o niebo spokojniejsza niż przed kwadransem.

q88Jeśli któryś z moich współpracowników widzi, że gotuję się w środku z nerwów, często sam zaparza mi herbatę i przynosi do biurka. Uwielbiam to, że moi koledzy z pracy wiedzą co najlepiej na mnie działa i jak z tym sobie poradzić. Na szczęście nie często wpadam w furię, może też dlatego, że herbatę piję prewencyjnie kilka razy w ciągu dnia, specjalista ds. kadrowych Stalowa Wola.

Wiem, że mój sposób na radzenie sobie ze stresem jest dość oryginalny. Ludzie zazwyczaj po prostu wyładowują się na innych, przeczekują zdenerwowanie lub idą na siłownię, by wyżyć się na bieżni, rowerku lub innym sprzęcie.

Jedna z moich koleżanek w chwilach ogromnego zdenerwowania po prostu płacze. Wybucha wielkim, niepohamowanym szlochem, ryczy z pół godziny i po tym czasie z powrotem jest spokojna. Analizując wszystkie sposoby radzenia sobie ze stresem swój lubię najbardziej. Jest łatwo dostępny, nie niszczy mi makijażu i nie wymaga spocenia się w trakcie ćwiczeń. Nie cierpią też przy tym moi koledzy.

Pomoc rodzinie

Grażyna, żona mojego brata przez długi czas pozostawała bez pracy, co spędzało sen z powiek całej naszej rodzinie. Bartek nie raz dzwonił do mnie wieczorami i żalił się, że jego żona, mimo ukończenia dobrego kierunku studiów i kilku lat doświadczenia w zawodzie nie może znaleźć zatrudnienia na terenie Elbląga. Rozumiałem Bartka, jednak jego ciągłe telefony i narzekania powoli przyprawiały mnie o mdłości i lekkie zniecierpliwienie. Chcąc jak najszybciej uwolnić się od narzekań brata, postanowiłem podjąć jakieś zdecydowane akcje, nawet jeśli miały być trudne do realizacji. Wszystko dla zdrowia psychicznego i odrobiny spokoju.

33Dla Bartka, dla jego żony i w znacznej mierze dla siebie odnowiłem znajomość z koleżanką ze studiów, która obecnie jest zatrudniona jako specjalistka ds. kadrowych Elbląg. Skoro Małgosia pracuje w kadrach to musi wiedzieć czego wymagają pracodawcy. Może akurat w jej firmie potrzeba kogoś po filologii angielskiej – pytając nic nie tracę.

Małgosia była bardzo zdziwiona moim telefonem, jednak po wytłumaczeniu jej swojej sprawy od razu zdecydowała się mi pomóc. Zaprosiła Grażynę na rozmowę do siebie do biura, po której miała powiedzieć coś więcej na temat jej szans na zdobycie pracy.

Na rozmowę Grażyna wybiera się jutro i nawet jeśli nic z tego nie wyjdzie, to przynajmniej mam świadomość, że się zaangażowałem i próbowałem pomóc bratu i jego żonie.

Bezcenna pomoc

Uważam się za wielkiego szczęściarza, skoro moja własna siostra pracuje jako specjalistka ds. kadrowych Kraków, w związku z czym dokładnie wie czego pracodawcy wymagają od kandydatów oraz jak sporządzić dokumenty aplikacyjne, które zagwarantują zakwalifikowanie na rozmowę kwalifikacyjną. Nie każdy posiada przywilej posiadania wśród swoich znajomych tak dobrego specjalisty, a ja staram się na bieżąco wykorzystywać wiedzę i umiejętności Hani.

32Hania w swoim zawodzie pracuje od ponad pięciu lat, dlatego uważam ją za wyrocznię w sprawach rekrutacyjnych. Jeśli Hanka powie, że coś ma być zrobione tak, a nie inaczej, to ja uważam to za świętość. Dzięki jej radom już parę razy udało mi się osiągnąć rekrutacyjny sukces i zostać zaproszonym na rozmowę kwalifikacyjną, nawet jeśli mój profil zawodowy zupełnie nie zgadzał się z wymaganiami pracodawcy.

To właśnie dzięki Hani i jej cennym radom zostałem zatrudniony w krakowskim oddziale pewnego dużego banku na stanowisku doradcy klienta. Pewnie jako jeden z niewielu kandydatów nie miałem doświadczenia w pracy w banku, jednak zastosowawszy się do porad siostry zapewniłem sobie kwalifikację na drugi etap rozmów kwalifikacyjnych, a następnie wygrałem cały proces. Jeśli macie możliwość skorzystania z porady specjalisty ds. kadrowych lub innego rekrutera, to nie wahajcie się pytać. W celu zdobycia upragnionej posady trzeba się imać wszelkich możliwych chwytów i sposobów.

Co na początek

– Zaczynam pracę w kadrach i nie posiadam ani wiedzy, ani kwalifikacji, ani pojęcia gdzie szukać informacji na temat pracy w zawodzie specjalisty ds. kadrowych. Proszę, powiedzcie skąd wziąć najlepsze materiały by coś na ten temat poczytać. – prosi pani Mariola, która za dwa tygodnie rozpoczyna pracę w zawodzie specjalisty kadrowego (specjalista ds. kadrowych Rzeszów).

17Wielu Internautów może dziwić fakt, że osoba rozpoczynająca pracę w kadrach nie ma żadnego doświadczenia (a takowe jest zawsze wymagane), jednak w dzisiejszych czasach do zdobycia pracy często wystarczają znajomości i dobre układy. Oznacza to, że pielęgniarka może zostać recepcjonistką, a pracownica działu obsługi asystentką stomatologiczną. Wszystko zależy od tego kogo znamy i co ten ktoś może dla nas zrobić.

Wśród porad, jakie udzielono pani Marioli na jednym z forów internetowych przeważały te profesjonalne i bardzo rzeczowe. Większość internautów radziło, by świeżo upieczona specjalistka kadrowa rozpoczęła swoją przygodę z zawodem od udziału w dobrym szkoleniu, które nauczy ją jak poruszać się w prawie pracy. W zawodzie specjalisty podstawą jest kodeks pracy i akty okołokodeksowe, o których trzeba mieć dość dobre pojęcie. Samodzielna nauka przepisów kodeksu prawa pracy też wchodzi w rachubę, jednak do tego trzeba mieć dużo zaparcie i chęci, których niby nie brak na początku kariery w zawodzie, jednak które dość łatwo stracić w wyniku pierwszych niepowodzeń.

Po poradę

Nasza kadrowa jest kobietą, do której można pójść ze wszystkimi swoimi troskami i problemami i liczyć na to, że zostanie się wysłuchanym, pogłaskanym i pocieszonym. Pani Renia to kobieta o gołębim sercu, która niejednemu pracownikowi naszej firmy pomogła dobrą radą i ciepłym słowem. Nie wiem skąd się wzięła tradycja żalenia się pani Reni, bo gdy ja dołączyłem do pracowników naszej firmy ten zwyczaj już dawno istniał i był kultywowany.

45Pani Renia pracuje jako specjalistka ds. kadrowych Grudziądz i choć zawsze ma dużo obowiązków i zadań do wykonania, nie ma opcji by nie znalazła chwili czasu dla załamanego kolegi lub koleżanki z pracy, którzy potrzebują chwili spokoju i wdzięcznego ucha do wysłuchania wszelkich problemów. Pani Renia jest naprawdę świetną słuchaczką – nie przerywa, ale słucha z uwagą i daje wyraz temu, że nas rozumie i nas współczuje. Co najważniejsze, na koniec każdej „sesji terapeutycznej” pani Renia jest  w stanie udzielić jakiejś cennej rady, która jest dobrze przemyślana i zawsze ma trochę sensu.

Gdy podejmowałem pracę w firmie obiecałem sobie, że nigdy nie zniżę się do poziomu swoich kolegów z firmy i nie pójdę do pani Renaty po poradę, jednak oczywiście w postanowieniu tym nie wytrzymałem. Do tej pory na poważnej rozmowie z naszą firmową psycholożką byłem już trzy razy i po każdym spotkaniu czułem się lepiej. Myślę, że pani Renia powinna założyć własną poradnię psychologiczną. Na pewno miałaby wielu klientów.