Wielka kłótnia

Może nie powinienem opowiadać złych rzeczy o swoim kierowniku w Internecie, ale co mi tam – i tak nie pozostało mi już zbyt wiele czasu w zawodzie specjalisty ds. kadrowych (specjalista ds. kadrowych Koszalin). Ostatnio tak bardzo pokłóciłem się z przełożonym, panem Januszem, że na pewno pociągnie to za sobą jakieś konsekwencje i to na pewno te najgorsze z możliwych.

21Praca w kadrach byłaby zajęciem przyjemnym, gdyby nie fakt, że naszym działem zarządza najmniej sympatyczny facet, z jakim kiedykolwiek miałem do czynienia. Nie mam zielonego pojęcia co jest w panu Januszu, że aż tak bardzo działa mi na nerwy. Przecież w swoim życiu wiele razy napotykałem osoby, które były niemiłe i nielubiane, jednak nigdy nie pałałem do nikogo tak wielką wrogością jak do kierownika. Pan Janusz nie jest lubiany wśród naszych kadrowców, jednak chyba tylko ja mam do niego tak negatywne nastawienie. Większość zwyczajnie pana Janusza nie lubi, natomiast ja go nienawidzę, co z trudem ukrywałem. Ukrywałem, bo kilka dni temu przestałem ukrywać podczas ostrej wymiany zdań jaka się między nami wywiązała. Tego dnia miałem wyjątkowo zły humor, dlatego wystarczyło kilka nieodpowiednio dobranych słów, a ja już byłem gotowy do walki słownej na śmierć i życie. Oczywiście tym, który nadepnął mi na odcisk musiał być kierownik, bo jakżeby inaczej. Nie jestem dumny z rzeczy, które powiedziałem pod wpływem emocji kierownikowi, ale przynajmniej czuję się oczyszczony ze złych emocji. W końcu powiedziałem panu Januszowi otwarcie co o nim myślę.