Gdzie przeprowadzać rozmowy kwalifikacyjne?

Praca w kadrach, to nie tylko siedzenie przy biurku, planowanie rozwoju zawodowego dla pracowników, pilnowanie terminów, urlopów i przypominanie wszystkim o wszystkim. To również przeprowadzanie rozmów kwalifikacyjnych z kandydatami, którzy zaaplikowali do naszej firmy i chcą wesprzeć nasz zespół swoimi cennymi umiejętnościami i doświadczeniem.gdzie przeprowadzać spotkania rekrutacyjne

Jakie miejsce jest najlepsze do przeprowadzania spotkań w sprawie pracy? Większość odbywa się tradycyjnie w siedzibie firmy, w specjalnie wydzielonym pokoju, bądź w tzw. salce konferencyjnej. Siedziba firma jest świetnym miejscem na przeprowadzanie rozmów z zaproszonymi osobami, ponieważ nawet jeśli delikwent pojawi się wcześniej niż umówiona godzina, może sobie spokojnie poczekać w przyzwoitych warunkach – np. na kanapie przy recepcji.

Innym miejscem cieszącym się coraz większą popularnością jest kawiarnia, restauracja czy inna knajpka. To miejsce ma jedną zasadniczą zaletę – jest neutralne. Z tego typu miejsc korzystają często bardzo małe firmy, które nie posiadają w swojej siedzibie specjalnie wydzielonego miejsca, pasującego do tego typu spotkań. Jeśli dane przedsiębiorstwo nie chce wprowadzać na swój teren kandydatów zanim zostaną oni zatrudnieni – kawiarnia będzie doskonałym rozwiązaniem.

Poza klasycznymi spotkaniami rekrutacyjnymi, możemy spotkać się jeszcze z tymi niestandardowymi. Do tej grupy należą – wideo rozmowy oraz czat rozmowy. Ten typ rozmów doskonale sprawdzi się w sytuacji, gdy kandydat mieszka daleko (dzieli go kilkaset kilometrów) i nie chcemy go aż tak angażować. Innym powodem jest wygoda i szybkość. Choć nie obędzie się również bez wad, takich jak problemy z łączem, problemy z obrazem i brak kontaktu w pełni realnego.

Smutek nad smutkami

Jak mi smutno, gdy prawie wszyscy koledzy z działu kadr rozmawiają o swoich planach urlopowych lub właśnie przebytych dwutygodniowych urlopach wypoczynkowych, a ja wiem, że mój urlop przebiegnie mi pod znakiem wielkiego remontu, którego już teraz się obawiam, specjalista ds. kadrowych Tczew. W tym roku z mężem postanowiliśmy, że pieniądze, które wydalibyśmy na wyjazd zagraniczny przeznaczymy na bardziej szczytny cel, czyli wyremontujemy łazienkę i toaletę.

a88Na remont zbieraliśmy od początku roku, bo niestety, ale taka inwestycja bardzo dużo kosztuje. Same płytki do tych dwóch pomieszczeń wyniosą nas z dziesięć tysięcy złotych, a co tu mówić o wannie, muszli klozetowej czy robociźnie.

Mam nadzieję, że specmajstry, których mój mąż najął do pracy będą prawdziwymi fachowcami w dziedzinie remontów, bo nie wyobrażam sobie, by remont miał zająć dłużej, niż dwa tygodnie. Co więcej, chciałabym, żeby z wszelkimi pracami uwinięto się w przeciągu 10 dni, tak abym ostatnie 4 miała czas na wielkie sprzątanie po ogromnym remoncie.

Moje koleżanki z pracy opowiadają o tym jak to wypoczną nad morzem, w górach lub za granicą, a ja mogę tylko milczeć. W tym roku spędzam typowy urlop prawdziwego Polaka – urlop remontowy. Oby w następnym roku nieco bardziej mi się  poszczęściło!

Zły czas na urlop

s88Zaczynam żałować, że w tym roku wyjątkowo zdecydowaliśmy się mężem zaplanować swój urlop na początek czerwca. Przed urlopem ta decyzja wydawała mi się najlepszą z możliwych. Dzięki takiemu terminowi udało nam się znaleźć bardzo tanie wczasy za granicą, za które w lipcu i sierpniu musielibyśmy zapłacić o wiele więcej. Teraz, w połowie wakacji już nie jestem taka przekonana, czy decyzja ta była dobra. Teraz żałuję strasznie, bo podczas gdy moje inne koleżanki z kadr idą na urlop i dzielą się swoimi wrażeniami z wypoczynku ja muszę pracować i wypoczywać mogę jedynie w weekendy. A w weekend jak to w weekend zawsze jest dużo pracy, więc wypoczynek zepchnięty zostaje na drugi tor. Gdy ma się własny dom weekend wykorzystuje się na zadbanie o jego kondycję. A to trzeba skosić trawnik, a to opielić grządki, a to wysprzątać wszystkie pomieszczenia od podłóg aż po sufity.

Lubię swoją pracę specjalistki ds. kadrowych Suwałki, bo przez 30 lat pracy w kadrach zdążyłam się już do niej przyzwyczaić. W pracy są gorsze i lepsze dni, jednak nigdy tych gorszych nie było tak dużo, jak w ciągu tego lata. Wszystko przez źle zaplanowany urlop. Jeśli doczekam do następnego lata to na pewno nie popełnię błędu z tego roku i nie wezmę urlopu przed wszystkimi. Po wszystkich – to możliwe, ale przed na pewno nie. Znam wiele osób, które na wakacje wyjeżdżają we wrześniu i są bardzo zadowolone. Gdy człowiek na wakacje wyjeżdża do ciepłych krajów wrzesień jest równie dobry, co inne miesiące, a nawet lepszy, bo temperatury nie są takie przytłaczające.